Cześć!
Zastanawiałam się, czy w ogóle pisać podsumowanie, ale w końcu stwierdziłam, że nie zaszkodzi :) Zapraszam więc do lektury :)
Źródło: Pixabay
- nie mam pojęcia ile w tym ubiegłym roku miałam wyświetleń, ani ilu nowych obserwatorów :) Nie sprawdzałam tego na początku roku, więc nie mam się do czego odnieść, zresztą to i tak nie jest najważniejsze :D
- zakończyłam Mini czelendż 2016 i cały czas biorę udział w Dublowaniu. Więcej na temat wyzwań było w poprzednim poście;
- moim największym literackim odkryciem zeszłego roku był Brandon Sanderson. Przeczytałam trzy jego książki, czwarta czeka w kolejce :)
- poza tym poznałam kilku innych autorów m.in. Orbitowskiego, Bondę, ks. Kaczkowskiego, Puzyńską, Horsta i wielu innych;
- w sumie przeczytałam 78 książek (dla przyjemności) i zaczęłam kolejną (Zimową opowieść Helprina, którą czytam powoli, ale bardzo mi się podoba);
- napisałam 108 postów, w większości były to opinie nt. przeczytanych książek, ale też parę przepisów czy krótkie relacje z moich wypadów :)
- napisałam 108 postów, w większości były to opinie nt. przeczytanych książek, ale też parę przepisów czy krótkie relacje z moich wypadów :)
- podczas pobytu w Krakowie spotkałam się z Martą z bloga Cuddle up with a good book i było to przemiłe spotkanie :)
- wyszłam ze swojej strefy komfortu i sięgnęłam po sci-fi. Na pierwszy ogień poszedł Brunner i byłam bardzo zadowolona z lektury;
- ciężko wybrać najlepsze książki 2016 roku, ale spróbuję. Niech będzie Sanderson, Ulica Nadbrzeżna i Cudowny czwartek Steinbecka, choć inne też zasługują na uwagę.
To będzie na tyle, dziękuję za uwagę i życzę miłego wieczoru :)



