piątek, 1 stycznia 2016

Tajemnica Domu Helclów - Maryla Szymiczkowa + małe podsumowanie

Cześć! 

Witajcie w kolejnym, 2016 już, roczku! Czas na małe podsumowanko. Przeczytałam w tym roku 75 książek (no dobra, ostatnią, o której dziś napiszę skończyłam już dzisiaj, ale zaliczam ją do 2015 roku). bardzo mnie cieszy ten wynik. Wiele lektur zadowoliło moją czytelniczą duszę. Bardzo podobał mi się Holyfood, A lasy wiecznie śpiewają, Anna Karenina oraz Żony i córki. Dobrych książek było więcej, ale nie będę już ich przytaczać, bo sporo tego :) A dziś zapraszam do zapoznania się z opinią na temat Tajemnicy domu Helclów autorstwa Maryli Szymiczkowej, czyli Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego.
W Domu Helclów - domu (nie)spokojnej starości zaginęła podopieczna. Dobrze, że profesorowa Szczupaczyńska postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i odnalazła staruszkę, tyle że ... martwą. Czy rację miał lekarz twierdząc, że zmarła z wyziębienia? Takie wyjaśnienie nie przekonuje profesorowej, tym bardziej, że wkrótce dochodzi do prawdziwego morderstwa. Jako, że Szczupaczyńska nie jest zadowolona z poczynań policji a jej życie wreszcie nabiera barw postanawia zabrać się za tę sprawę. Z jakim skutkiem? Przeczytajcie sami.

Warto dodać, że akcja kryminału toczy się pod koniec XIX wieku w Krakowie. Razem ze Szczupaczyńską (cudowne nazwisko, nieprawdaż?) bierzemy udział w poszukiwaniu mordercy, a w międzyczasie w ważnych wydarzeniach dla miasta jak otwarcie teatru czy pogrzeb mistrza Matejki. Muszę przyznać, że to naprawdę kryminał w "stylu vintage" jak piszą na okładce. Całkiem przyjemnie się go czytało, nie był brutalny. Profesorową można polubić, choć to straszna snobka była :) Jak ktoś lubi kryminały w stylu retro to zachęcam do sięgnięcia po Tajemnicę Domu Helclów.

13 komentarzy:

  1. Zainteresowałaś mnie tym Domem Helclów, nie czytałam nic o podobnej fabule więc może się skuszę :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa i gratuluję wyników, bo są świetne! :)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że Ci się spodoba. I dziękuję :)

      Usuń
  2. Lubię kryminały retro, więc czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, bo kryminały to nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten nie jest takim typowym, krwawym kryminałem :)

      Usuń
  4. 75 książek to wspaniały wynik, a do Anny Kareniny też się przymierzam. Póki co obejrzałam tę najnowszą ekranizację z Keirą Knightley ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Książka była świetna a ten film trochę mnie jednak rozczarował :)

      Usuń
  5. Już od jakiegoś czasu mam tę książkę na liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. I u mnie jest na liście. Może z tego względu, że kiedyś jeździłam do DPS'u, w którym właśnie z Domu Helclów spotykali się z naszymi podopiecznymi . ;)


    Pozdrawiam,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń