sobota, 7 marca 2015

Zabić drozda - Harper Lee

Cześć!

Niedawno zakończyłam moje pierwsze spotkanie z audiobookiem. Muszę przyznać, iż mimo, że najbardziej lubię książki w wersji papierowej, audiobooki również posiadają pewne zalety. Jeśli lektor jest dobrze dobrany to już jest połowa sukcesu. Poza tym podoba mi się, gdy leżąc wieczorem w łóżku mogę posłuchać książki i tym samym dać oczom odpocząć. Pierwszą książką, którą wysłuchałam było Zabić drozda Harper Lee w wykonaniu Joanny Koroniewskiej. Muszę przyznać, że nasza aktorka spisała się na medal! Jej głos świetnie pasował do Skauta i ogólnego charakteru utworu. Do Zabić drozda przymierzałam się już od pewnego czasu, ale zawsze wybierałam coś innego. Do czasu, gdy zostałam postawiona przed faktem dokonanym. To był strzał w dziesiątkę!
Źródło: Lubimy Czytać

Powieść jest prowadzona w narracji pierwszoosobowej przez małą dziewczynkę nazywaną Skautem. Jest ona córką miejscowego adwokata Atticusa Fincha. Matka zmarła, gdy była mała. Wraz z bratem przeżywają liczne przygody ukazane na tle wydarzeń społecznych hrabstwa Maycomb. Ich życie zaczyna się komplikować, gdy Atticus zaczyna bronić czarnoskórego Toma Robinsona oskarżonego o gwałt na białej kobiecie. W pierwszej połowie XX wieku uprzedzenia rasowe były jeszcze bardzo wyraźne. Nie było mowy o równości pomiędzy białym a czarnym człowiekiem. To, że Atticus broni Murzyna nie spotkało się ze zrozumieniem, jego dzieci musiały znosić szyderstwa pod adresem ojca od swoich rówieśników. Dorośli wcale nie byli lepsi - poza nielicznymi wyjątkami. Jak dzieci poradzą sobie w tej trudnej i nie do końca zrozumialej sytuacji? Jak zakończy się sprawa Toma Robinsona? O tym przeczytajcie w książce.

Książka jest wspaniała! Jestem absolutnie zachwycona i chylę głowę przed Harper Lee za napisanie tej historii. Ukazanie tak ważkich problemów, jak tolerancja, sprawiedliwość, równość wobec prawa z punktu widzenia małej dziewczynki jest wspaniałym zabiegiem. Dzieci czasami potrafią zobaczyć więcej niż dorośli. Mam tu głównie na myśli scenę, w której Jem zastanawia się nad tym czym różnią się od siebie ludzie. Dorośli mówią, że pochodzeniem, ale cóż to właściwie znaczy, to pochodzenie? Co to właściwie znaczy? Przecież wszyscy jesteśmy tacy sami. Skaut i Jem budzą wiele sympatii. To jeszcze dzieci, ale już dużo rozumieją - choć niektórych ludzkich zachowań nie potrafią pojąć. Mają jednak wspaniałego przewodnika - swojego ojca. Atticus Finch to jedna z najszlachetniejszych i prawych postaci, z jakimi się zetknęłam. Jest bardzo mądry, ma silne poczucie sprawiedliwości i odpowiedzialności. I próbuje to zaszczepić swoim dzieciom, które bardzo kocha. Och, gdyby było więcej takich ludzi!

To książka ważna i piękna - warto przeczytać!

12 komentarzy:

  1. Za audiobookami nie przepadam, ale na tą książkę w wersji papierowej chętnie bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam! Jest wspaniała!

      Usuń
    2. Tak samo jak ja, w wersji papierowej na pewno przeczytam :)

      Usuń
    3. Ja tez wolę papier, ale muszę przyznać, że Koroniewska odwaliła kawał dobrej roboty.Tak czytane audiobooki mogę słuchać :)

      Usuń
  2. Może kiedyś dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przekonałaś mnie, książkę dorzuciłam do mojego koszyka książkowych szaleństw na ten miesiąc... :) Już od jakiegoś czasu przymierzam się do tej książki... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Myślę, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  4. Muszę w końcu przeczytać tę książkę. Wstyd jej nie znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco zachęcam, bo jest naprawdę świetna :)

      Usuń
  5. Klasyka literatury amerykańskiej. Cały czas boli mnie to, że edukacja polska z zakresu literatury i języka polskiego praktycznie w ogóle nie opiewa na książki takie jak "Zabić drozda", "Wielki Gatsby" i inne. To wartościowe pozycje, pisane dużo lżej niż chociażby "Lalka" czy "Krzyżacy". Nie twierdzę, że te trzeba byłoby wyrzucić z kanonu lektur, ale odświeżenie tematu by nie zaszkodziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że "Zabić drozda" byłaby naprawdę wspaniałą pozycją w kanonie lektur. Mam tylko nadzieję, że nie zadziałałoby tu negatywne podejście uczniów do lektur.

      Usuń