wtorek, 19 listopada 2013

Pierwsza pomoc w kremie

Cześć!

Przedstawię Wam dziś krem, który jest dla mnie wielofunkcyjny, używam go praktycznie do wszystkiego i jest moim must have w kosmetyczce. O czym mowa? O kremie Bambino.

Kremik ten jest zamknięty w metalowym pudełeczku (są też wersje w plastikowym opakowaniu), zabezpieczony sreberkiem. Ja posiadam wersję z cynkiem, ale jest chyba jeszcze z panthenolem. Produkt posiada gęstą konsystencję i trochę tępo się rozsmarowuje, ale wybaczam mu to ze względu na działanie.
Używam go, jak już wspomniałam, do wszystkiego:
-gdy  moja skóra jest podrażniona
- gdy mam przesuszone łydki
- gdy skóra swędzi
- na twarz na noc, jako swoista maseczka
- czasem na pięty lub dłonie
- czasem na usta

Jak widać zastosowań jest mnóstwo. Może służyć jako krem ochronny.  Jak na teki produkt cena też jest dobra, choć w tej chwili nie pamiętam ile za niego zapłaciłam. Myślę, że coś około 6 zł (za 150 ml, jest też słoiczek o pojemności 75 ml), ale nie jestem pewna. Polecam wszystkim wypróbować, bo jest naprawdę świetny.

14 komentarzy:

  1. U mnie również się dobrze sprawdza.
    Nie podrażnia i jest dobry na każdą okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię jego zapach, ale niestety mnie zapycha ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać, nie u każdego wszystko się sprawdzi :/

      Usuń
  3. To najlepszy krem na swiecie!!! Uwielbiam jego działanie nawilżające, łagodzace i teeeen zapach...;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Boję się, że mnie zapcha. Ale chyba muszę zainwestować w jakieś dobre mazidło, bo nawet mojej masła nie dają rady z moją przesuszoną skórą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować zawsze możesz, jak okaże się nieodpowiedni zawsze można go zużyć w innym celu, np. do stóp.

      Usuń
  5. Ten krem znam od dawna i wiele razy mi pomógł. Do twarzy go nie używam, ale jest świetny jako np. krem do rąk. :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkt dla dzieci może być dobry i dla dorosłych :)

      Usuń
  6. u mnie takim awaryjnym kremem jest nivea, ale chyba nie odważyłabym się posmarować nim twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od czasu do czasu smaruję buzię, ale bardzo rzadko, więc nie ma kiedy zrobić mi krzywdy :)

      Usuń